Świetne widowisko w Lidze Mistrzów! Borussia Dortmund pokonała Sevillę!

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że w Lidze Mistrzów mamy okazję oglądać niezwykle emocjonujące spotkania. W tych rozgrywkach zawsze możemy trafić na pełno zwrotów akcji, a także mnóstwo pięknych bramek. Champions League słynie z tego, że zawodnicy walczą tam do samego końca. To jest właśnie piękne w tej rywalizacji, że nikt nigdy nie odpuszcza i walka trwa do ostatnich minut spotkania. W historii Ligi Mistrzów mieliśmy już do czynienia z tyloma niespodziankami, a i tak każda kolejna wprawia nas w osłupienie. Na tym właśnie polega prestiż tych zmagań. Trafiają tu na siebie najsilniejsze drużyny z klubowe z Europy i każdy chce udowodnić drugiemu, że jest najzwyczajniej w świecie lepszy. Dzisiejszy artykuł zostanie poświęcony spotkaniu Borussii Dortmund z Sevillą FC. Eksperci zapowiadali, że możemy tu liczyć na olbrzymią dawkę emocji i trzeba im oddać, że nie pomylili się. Przetestuj kod bonusowy Totolotek odbierz i obstawiaj wybrane wydarzenia sportowe.

Piłkarze obu drużyn zapewnili kibicom przed telewizorami niesamowite widowisko. Ten mecz mógł się podobać zarówno w pierwszej połowie, jak i w drugiej. W pierwszym spotkaniu 1/8 finału pomiędzy tymi drużynami padło pięć bramek. Sevilla podejmowała na własnym stadionie Borussię Dortmund i nadal zachowała szansą na awans, chociaż to piłkarze z Zagłebią Ruhry są nieco bliżej sukcesu po pierwszym spotkaniu. Drużyna z Niemiec wygrała bowiem 3:2, a dwa trafienia zaliczył fenomenalny norweski napastnik Elring Haaland. Młody zawodnik podkreślał po meczu, że te trafienia to w głównej mierze zasługa Kyliana Mbappe, który dzień wcześniej strzelił trzy bramki na Camp Nou. Francuz zmotywował napastnika Borusii, który nie chciał być gorszy i sam ustrzelił dublet w środowym spotkaniu Champions League. Rywalizacja tych dwóch zawodników może nam przynieść w przyszłości sporo frajdy. Wypróbuj kod bonusowy Fortuna odbierz i zawieraj zakłady na spotkania piłkarskie.

Champions League to rozgrywki, w których Borussia Dortmund ma okazję się odkuć za porażki, których doświadcza w Bundeslidze. W lidze niemieckiej od pewnego czasu zawodnicy z Dortmundu mają problem z wygrywaniem spotkań. W ostatnich sześciu spotkaniach udało im się wywalczyć wyłącznie trzy punkty, co dla zespołu z takimi aspiracjami jest wynikiem koszmarnym. Pomimo tak kiepskiego bilansu tymczasowy trener Borussii, czyli Edin Terzić przekonywał na konferencjach, że w Lidze Mistrzów interesuje ich tylko zwycięstwo i awans do kolejnej rundy. Podkreślił, że zdaje sobie sprawę z tego, iż potrzebne tu będzie uzyskanie dobrego rezultatu w dwóch spotkaniach. Był przekonany co do tego, że jego zespół jest w stanie się spiąć i pokazać z jak najlepszej strony. Trzeba mu przyznać, że się nie pomylił, a jego drużyna dała w środę fantastyczne widowisko. Przekonaj się jak działa Pzbuk bonus powitalny odbierz i typuj rozgrywki Ligi Mistrzów.

Przebieg meczu

Środowe spotkanie o wiele lepiej rozpoczęło się dla ekipy gospodarzy. Piłka do siatki po ich akcji wpadła już w siódmej minucie. Wówczas Fernando świetnie ograł Matsa Hummelsa, a następnie odegrał piłkę do Suso. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od jednego z zawodników z pola i zaskoczyła Marwina Hitza. Golkiper Borussii nie miał w tym przypadku zbyt wiele do powiedzenia. Mecz zaczął się więc fenomenalnie dla zawodników prowadzonych przez Julena Lopeteguiego. Piłkarze z Dortmundu zdołali jednak błyskawicznie odpowiedzieć na bramkę swojego rywala. Tym, który trafił do siatki był Mahmoud Dahoud. Przy tej bramce asystował Erling Haaland, który rozegrał bardzo dobry mecz i został okrzyknięty bohaterem tego spotkania. Gol wyrównujący padł po pięknym strzele z dystansu, na który zdecydował się Dahoud. Nic jednak nie zwiastowało tego, co ma stać się za kilka minut. Sprawdź jak działa Forbet kod promocyjny odbierz i ciesz się obstawianiem Champions League.

W 27. minucie Haaland wywarł presję na zawodniku Sevilii, dzięki czemu Borussia przejęła piłkę. Norweg odegrał do Jadona Sancho, który chwilę później dograł do Haalanda, a ten bez chwili zastanowienia wpakował piłkę do siatki. Na dwie minuty przed przerwą Haaland skutecznie zakończył kontrę, którą wyprowadził wraz z Marco Reusem. Do przerwy zespół z Dortmundu prowadził 3:1. Wydawało się więc, że jest już po meczu i Sevilla się po tym nie podniesie. Zawodnicy z Hiszpanii pokazali jednak, że potrafią walczyć do końca. Na sześć minut przed końcem do siatki trafił Luuk de Jong. Gospodarze nadal naciskali, ale nie byli już w stanie zdobyć bramki wyrównującej. Mimo wszystko było to bardzo dobre spotkanie, a jego wynik oznacza, że sprawa awansu nie jest jeszcze rozstrzygnięta. Sevilla z pewnością powalczy na Signal Iduna Park za dwa tygodnie. Zobacz jak funkcjonuje Betclic kod promocyjny odbierz i obstawiaj ulubioną dyscyplinę sportową.