Manchester City zwycięski. Słaby mecz Borussii M’gladbach

Liga Mistrzów to ten rodzaj rozgrywek, na które czekają najwięksi sympatycy światowego futbolu. Można tutaj liczyć na wiele fantastycznych spotkań, w których występować będą najlepsi piłkarze na świecie. W minionym tygodniu rozpoczęła się faza pucharowa, a więc kluczowy etap w walce o finał tych rozgrywek. Po jednym ze środowych spotkań kibice mogli jednak odczuwać swego rodzaju rozczarowanie. Wszystko dlatego, że eksperci zapowiadali pojedynek Borussii M’gladbach z Manchesterem City, jako twardy bój nie tylko na boisku, ale i na ławce trenerskiej. Rzeczywistość okazała się jednak nieco bardziej brutalna. Formę pasującą do tego etapu rozgrywek Champions League zaprezentował jedynie Manchester City, który pokonał swojego rywala rezultatem 2:0. W ten sposób piłkarze z niebieskiej strony Manchesteru przybliżyli się do awansu do ćwierćfinału rozgrywek Ligi Mistrzów. Przetestuj Sts kod bonusowy odbierz i sprawdź jak działa.

Na początku roku zawodnicy prowadzeni przez Marco Rose byli w stanie pokonać w rozgrywkach Bundesligi Bayern Monachium 3:2, a także Borussię Dortmund 4:2. Fenomenalna dyspozycja szybko jednak zniknęła i po tym, jak niemiecki klub zaliczył trzy spotkania z jednym punktem, spadł na ósme miejsce w tabeli niemieckiej ligi. Przed zespołem Marco Rose w środowy wieczór stanęło naprawdę trudne zadanie. Przyszło im się bowiem zmierzyć z aktualnym liderem Premier League, który w ostatnich tygodniach jest nie do zatrzymania. Obywatele zaliczyli w ostatnim czasie trzynaście wygranych spotkań z rzędu. Taka seria musi robić wrażenie na każdej drużynie w Europie. Piłkarze City są aktualnie jednym z głównych faworytów do sięgnięcia po trofeum Ligi Mistrzów, a Borussia M’gladbach chciała sprawić niespodziankę. Na ich nieszczęście ta sztuka im się nie udała. Wypróbuj kod bonusowy Betfan odbierz i typuj mecze Ligi Mistrzów.

Statystyki przed spotkaniem dawały jasno do zrozumienia, kto będzie faworytem w tym pojedynku. I wszystkie te zapowiedzi przedmeczowe sprawdziły się. Drużyna prowadzona przez Pepa Guardiolę od pierwszych minut dyktowała swoje warunki na placu gry i wypracowała sobie ogromną przewagę. Nie była to co prawda nawałnica akcji z wbijaniem piłki w pole karne Yanna Sommera, jednak angielski klub cierpliwie szukał okazji na otwarcie wyniku tego spotkania. Fani przed telewizorami nie musieli długo czekać na pierwszą bramkę w tym meczu. Gracze Manchesteru City znaleźli drogę do bramki już po 30. minutach. Wówczas z lewego skrzydła świetnie dogrywał Joao Cancelo, a Bernardo Silva sprytnie zgubił krycie Elvediego i strzałem głową umieścił piłkę w bramce. City prowadziło więc 1:0, a ich przewaga z każdą minutą się powiększała. Przekonaj się jak działa Forbet kod promocyjny odbierz i obstawiaj rozgrywki Champions League.

forbet

Przebieg spotkania

Manchesterowi City udało się zdobyć bramkę na wyjeździe i po pierwszej bramce gra wyglądała zupełnie tak samo, jak przy stanie wyniku 0:0. Anglicy dominowali na murawie i nie dali dojść do głosu zawodnikom Borussii M’glagbach. Niemiecki zespół miał trudności z wykonaniem składnej akcji w ataku, ponieważ ciężko im było przez dłuższy czas utrzymać się przy piłce. Zawodnicy z Niemiec byli bardzo wystraszeni i musieli koncentrować się na tym, aby nie stracić więcej bramek. Można śmiało powiedzieć, że ofensywie nie zrobili zupełnie nic, aby zmienić przebieg tego spotkania. Dopiero w 63. minucie spotkania Borussia wypracowała sobie naprawdę groźną sytuację, kiedy to na dośrodkowanie w pole karne zdecydował się Denis Zakaria. Tam na zagranie piętką zdecydował się Alessane Plea, jednak piłka po jego uderzeniu minimalnie minęła słupek bramki Manchesteru City. Sprawdź jak działa Fortuna kod bonusowy odbierz i postaw zakład na ulubione rozgrywki.

Więcej klarownych sytuacji drużyna prowadzona przez Marco Rose sobie nie stworzyła. Co więcej dwie minut później otrzymała mocny cios, ponieważ Gabriel Jesus strzelił bramkę na 2:0 dla Obywateli. To był już koniec marzeń niemieckiej drużyny o korzystnym wyniku w tym spotkaniu. Ponownie świetnie z przodu pokazał się Cancelo, który odegrał do Silvy. Ten natomiast bez zastanowienia dograł futbolówkę przed bramkę, gdzie Jesus bez problemu wpakował ją do siatki. Aktualny lider Premier League powiększył więc swoją przewagę i przez resztę spotkania mógł spokojnie wyczekiwać na jego zakończenie. Niemiecka drużyna od pierwszych minut wyglądała na zespół, który pogodził się z porażką. Manchester City umiejętnie to wykorzystał i wypracował sobie solidną zaliczkę przed meczem rewanżowym. Zobacz jak funkcjonuje kod bonusowy Totolotek odbierz i zawieraj zakłady na Champions League.