Maksym Drabik podejrzany o doping

W czwartek wieczorem pojawiły się informacje dotyczące rzekomego załamania przepisów antydopingowych przez jednego z polskich żużlowców. Natychmiast pojawiły się również spekulacje na temat tego, kto mógł użyć dopingu. Portale zajmujące się nowinkami sportowymi natychmiast zaczęły sugerować, że to Maksym Drabik złamał przepisy. Jak się okazało, doniesienia są słuszne i najprawdopodobniej to Drabik wpadł na kontroli.

Czy polski żużlowiec złamał przepisy dopingowe?

Jak na razie nie jest do końca wiadomo, czy POLADA potwierdzi, że Maksym Drabik rzeczywiście będzie musiał się liczyć z ewentualnymi sankcjami. Możliwe jest, że żużlowiec będzie zawieszony nawet na kilka lat. Jest to ogromny problem dla jego drużyny – Betard Sparty Wrocław, dla której Drabik jest filarem. Jeśli chcesz oglądać występy żużlowe Maksyma Drabika zobacz Fortuna kod promocyjny.

Na arenie międzynarodowej Drabik sobie świetnie radzi, ponieważ miniony sezon w PGE Ekstralidze był dla niego bardzo pomyślny. Jego średnie notowanie to 2,136 punktu na wyścig, co daje 10. miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników ligi żużlowej. Drabik zdobył również tytuł indywidualnego Mistrza Świata Juniorów i był to jego drugi tytuł w karierze. Pierwszy udało mu się wywalczyć w 2017 roku. Kibicujesz zawodnikowi Betard Sparty Wrocław? zobacz Totolotek kod promocyjny i sprawdź, jaką ofertę przygotował bukmacher dla fanów żużlowych emocji.

Najnowsze doniesienia mówią, że w organizmie żużlowca nie wykryto środków zabronionych w organizmie sportowca. Jak wiadomo, GKSŻ i POLANDA są w stałym kontakcie i trzymają rękę na pulsie. Kroki zostaną podjęte dopiero w przypadku, kiedy konkretne informacje zostaną potwierdzone. Sam Drabik tłumaczy, że w jego przypadku może chodzić o przyjmowanie odżywek za pomocą kroplówki oraz przekroczenie limitu, który został dozwolony przez zarząd. Jak się okazuje, mowa jest o tym, że żużlowiec przyjął dożylnie kilkukrotnie większą dawkę niż dopuszczają normy. Natomiast u zawodnika nie wykryto żadnej z substancji, która jest na liście środków zabronionych. Dlatego też nie ma podstaw do mówienia o twardym dopingu. Kibicuj dalej Maksymowi Drabikowi i zobacz kod promocyjny BetFan.

betfan-belka

To nie pierwszy taki przypadek

Maksym Drabik nie jest pierwszym, który został przyłapany na rzekomym stosowaniu substancji wspomagających. W lipcu 2017 roku wpadł również Grigorij Łaguta, który dostał karę 21 miesięcy. Dwa lata wcześniej Aleksandr Łoktajew przyznał się do palenia marihuany, za co otrzymał roczne zawieszenie. W 2014 roku u Patryka Dudka odkryto metyloheksanaminę i został on zawieszony na rok.

Jak wiadomo, GKSŻ jak na razie nie podejmie w sprawie Drabika żadnych ruchów. Sportowiec nie zostanie zawieszony, ponieważ wyjaśnienia żużlowca mogą sprawić, że sprawa może potoczyć się w innym kierunku. Na razie nie zostaną podjęte żadne kroki w stosunku do Drabika, ponieważ nie mamy do czynienia z twardym dopingiem.

Podobną sytuację zanotowano nie tak dawno w środowisku piłkarskim, gdzie w drugoligowej drużynie Pogoń Siedlce doszło do kontroli dopingowej. Żaden z piłkarzy nie przyjął zakazanej substancji, jednak zastosowana była niedozwolona metoda i dożylnie również podano zbyt dużą dawkę substancji. Drużyna dostała jedynie półroczne zawieszenie. Na ten moment pozostaje jedynie uważnie śledzić sytuację. Śledź dalej poczynania polskiego żużlowca i zobacz kod promocyjny forBET.

Gwiazdy sportu kochają żużel

Mimo ostatniej afery, wiele znanych osób ze świata sportu stale mówi o swojej miłości do żużlu. Największym fanem wydaje się być prezes PZPN Zbigniew Boniek, który jest stałym bywalcem meczy żużlowych. Z kolei Marcin Najman pomógł Maksymowi Drabikowi rozwinąć skrzydła. Żużel kocha również Anita Włodarczyk i Agnieszka Radwańska. Jak widać wiele osób uwielbia oglądać zmagania na żużlu, dlatego jeśli Ty również jesteś fanem, zobacz kod bonusowy STS.