Grad bramek w Kolonii. Niemcy zremisowali ze Szwajcarią!

Przywykliśmy już do tego, że w ramach rozgrywek Ligi Narodów padają różne zaskakujące rozstrzygnięcia. Trenerzy mają to możliwość przeprowadzania eksperymentów na swoich drużynach, gdyż nie dla każdego te rozgrywki są priorytetowe. Dla największych reprezentacji niesamowicie istotne jest to, aby przygotować optymalną dyspozycję na mecze na wielkich turniejach takich jak mistrzostwa Europy lub mistrzostwa świata. Dlatego też często zdarza się tak, że faworycie w Lidze Narodów po prostu zawodzą i nie dążą do absolutnego zdominowania swoich przeciwników. Wówczas rywal wypatruje szansy w mniejszej koncentracji przeciwnika i bardzo często udaje mu się urwać punkty faworytowi. Podobnie było w przypadku spotkania reprezentacji Niemiec ze Szwajcarią, gdzie padł remis, a goście byli o krok od zgarnięcia pełnej puli punktów. Przetestuj kod bonusowy Betclic odbierz i sprawdź jak działa.

W Kolonii byliśmy świadkami istnego festiwalu bramek oraz śmiałej, ofensywnej gry w wykonaniu. Reprezentacja gospodarzy dwukrotnie przegrywała w tym spotkaniu. Najpierw rezultatem 0:2, a potem gdy doprowadzili do wyrównania Szwajcarzy raz jeszcze wysunęli się na delikatne prowadzenie. Jednak drużyny niemieckiej nigdy nie można lekceważyć, ponieważ oni zawsze grają do końca. Finalnie nasi zachodni sąsiedzi nie dali się pokazać solidnie spisującym się zawodnikom reprezentacji Szwajcarii. Ten fantastyczny pojedynek ostatecznie zakończył się rezultatem 3:3 i oba zespoły musiały się zadowolić podziałem punktów. Tym samym sytuacja w czwartej grupie dywizji A wciąż pozostaje niewiadomą i nadal wiele może się wydarzyć. Przekonaj się jak działa Fortuna kod bonusowy odbierz i zobacz jak to funkcjonuje.

Zawodnicy obu drużyn już od samego początku spotkania dali wyraźny znak, że to nie będzie nudny mecz. Rozgrywka już od pierwszych minut była energiczna i nie brakowało ofensywnych akcentów z obu stron. Początkowe etapy spotkania wyglądały jednak o wiele lepiej w wykonaniu zespołu Szwajcarii. Zawodnicy z tego kraju prowadzili w Kolonii 2:0 po zaledwie 26. minutach. Niesamowicie ważnym ogniwem w tym fragmencie spotkania był Remo Freuler. Najpierw zanotował asystę przy bramce Mario Gavranovicia. Zawodnik Dinama Zagrzeb w tej sytuacji uderzył piłkę głową ponad golkiperem niemieckiej reprezentacji. Drugie trafienie było już jego autorstwa, kiedy to delikatnym uderzeniem zamknął akcję Szwajcarów przeprowadzoną przez lewe skrzydło. Dla Szwajcarii była to więc solidna zaliczka, która pozwalała wierzyć, że uda im się wygrać ze swoim sąsiadem. Sprawdź jak funkcjonuje kod promocyjny Lvbet odbierz i obstawiaj swoje ulubione rozgrywki.

lvbet

Przebieg pojedynku

Reprezentacja Niemiec jest mocno krytykowana tej jesieni za styl, jaki aktualnie prezentuje. Ewidentnie brakuje tam jeszcze zgrania pomiędzy zawodnikami, ale nie ma co się temu dziwić. Kadra niemiecka została odmłodzona przez zmianę pokoleniową, która nastąpiła po nieudanym mundialu w Rosji. Niemcy w spotkaniu ze Szwajcarią potrafili jednak szybko zareagować i w 28. minucie zdołali strzelić bramkę kontaktową. Trafienie było autorstwa Timo Wernera, który otrzymał podanie w polu karnym i bez zastanowienia wpakował piłkę do siatki Szwajcarów. Gospodarze Euro z 2008 roku nie nacieszyli się więc zbyt długo dwubramkowym prowadzeniem. Do końca meczu nie znajdowali się już w tak dobrej dla siebie sytuacji. Trafienie Timo Wernera zamknęło pierwszą połowę. Więcej bramek w tej odsłonie już nie oglądaliśmy. W drugiej natomiast emocje były ogromne. Wypróbuj kod promocyjny PZBuk odbierz i typuj zmagania w Lidze Narodów.

Niemcy mieli przewagę w posiadaniu piłki, jednak nie można było stwierdzić, że mają kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. W drugiej połowie sfrustrowani Niemcy ruszyli do ataku i odrabiania strat. Cztery minuty po wznowieniu spotkania piłka zatrzymała się na słupku Szwajcarów po tym jak uderzał Kai Havertz. Helweci nie wyciągnęli wniosków, ponieważ już sześć minut później zawodnik Chelsea Londyn zdołał wpakować piłkę do bramki i tym samym dać Niemcom wyrównanie. Wszystko wskazywało na to, że Niemcy pójdą za ciosem i ostatecznie wygrają to spotkanie, jednak Szwajcaria nie zamierzała odpuszczać. Wyszli na prowadzenie i Niemcy znów znaleźli się w trudnej sytuacji. Szwajcarzy cieszyli się prowadzenia wyłącznie przez trzy minuty, gdyż w 60. minucie kolejny raz Niemcy wyrównali. Tym razem za sprawą uderzenia Serge’a Gnabry’ego. Drużyny musiały więc zadowolić się podziałem punktów. Zobacz jak działa Betfan kod promocyjny odbierz i typuj wybrane przez siebie mecze.