AGO ROGUE melduje się w finale Ultraligi.

Opadły już emocje po inauguracyjnym spotkaniu drugiej rundy fazy play-off Alior Bank Ultraligi, gdzie zmierzyły się ze sobą dwa najlepsze zespoły z fazy zasadniczej. Kibice, którzy wierzyli w emocjonujące starcie o pewne miejsce w Europen Masters 2020 Summer z pewnością byli rozczarowani, ponieważ broniące tytułu mistrza kraju AGO ROGUE nie dało najmniejszych szans swoim przeciwnikom. Swoją formą pokazali, kto aktualnie najbardziej zasługuje na awans do finału polskich rozgrywek i jednocześnie do grona szesnastu zespołów na EU Masters. Zespół pod wodzą Pawła „Czekolada” Szczepanika potrzebował wyłącznie trzech gier, które łącznie trwały około półtorej godziny. Warto więc zaznaczyć, że był to rekordowy czas rozegrania serii. W historii rozgrywek Ultraligi żadna z drużyn wcześniej nie była w stanie pokonać swojego rywala w BO5 aż tak szybko. Wypróbuj Betfan kod promocyjny odbierz i sprawdź jak działa.

Akcja rozgorzała błyskawicznie podczas pierwszej mapy. Już po dwóch minutach na zejście na dolną aleję zdecydował się Nikolay „Zanzarah” Akatov, gdyż tam wcześniej wyeliminowany został Łukasz „Pyrka” Grześkowiak. Do ataku ruszyli gracze 7more7 Pompa Team, czego efektem było wyeliminowanie drugiego supporta. W kolejnych minutach widzowie byli świadkami drużynowych potyczek naprzemiennie wygrywanych to przez jedną, to przed drugą ekipę. Jednak delikatną przewagę w złocie posiadali zawodnicy AGO ROGUE. W okolicach 17. minuty doszło do ważnego starcia, z którego lepiej wyszli Paweł „Woolite” Pruski i jego koledzy. Przetestuj Lvbet kod bonusowy odbierz i obstawiaj swoje ulubione rozgrywki.

Wygranie tego starcia miało bez wątpienia duży wpływ na końcowy triumf w tej serii. Pięć minut później co prawda AGO było blisko upadku, jednak udało im się uciec spod topora Pompy. Kilkadziesiąt sekund później sami zdołali zdobyć cztery eliminacje, co pozwoliło im sięgnąć po wzmocnienie Barona Nashora. Fioletowe wzmocnienie pozwoliło im otworzyć wszystkie trzy wejścia do bazy, dzięki czemu zwycięstwo było już tak na prawdę na wyciągnięcie ręki. Zawodnicy Pompa Teamu próbowali jeszcze zmienić coś w tym spotkaniu, jednak zakończyło się to na samych próbach. AGO ROGUE umiejętnie wykorzystało swoją przewagę i zanim na zegarze stuknęła godzina gry, wyprowadzili ostateczny cios, który zakończył to starcie. Przekonaj się jak działa kod promocyjny Betclic odbierz i typuj swoje ulubione rozgrywki.

Emocje w dalszej fazie spotkania

Drugi pojedynek nie owocował już w tak wiele starć na samym początku, jednak nie oznacza to, że na Summoners Rift nic się nie działo. Pierwszą krew przelali zawodnicy AGO ROGUE, którzy skutecznie wyeliminowali Roberta „Bulleta” Pruchniewskiego. Pompa błyskawicznie odrobiła straty, jednak nie miało to większego znaczenia. Wszystko dlatego, że AGO zdołało zniszczyć dwie wieże na górnej alei, dzięki czemu aktualnie mistrzowie Polski umocnili się na prowadzeniu. Pompie udało się jednak odrobić straty w złocie, w czym pomogło im zwycięskie starcie w okolicach jamy smoka. Sprawa zwycięstwa w tym spotkaniu wciąż pozostawała więc otwarta. Przez większość spotkania widzieliśmy wyrównany pojedynek, jednak w 28. minucie AGO wygrało ważną walkę drużynową. To pozwoliło im sięgnąć po Nashora i wtargnąć do bazy Pompa Teamu. Tam zawodnicy AGO dopięli formalności i podwyższyli wynik spotkania. Sprawdź jak funkcjonuje Forbet kod bonusowy odbierz i typuj wybrane przez siebie spotkania esportowe.

forbet

Wszystko wskazywało więc na to, że AGO ROGUE odniesie szybkie i bezbolesne zwycięstwo. Trzecia gra z tej serii była tego doskonałym dowodem. Tym razem „Zanzarah” ponownie zdecydował się na Setta i kolejny raz miał duży udział przy pierwszej krwi. Ta ponownie miała miejsce na dolnej alejce. AGO konsekwentnie punktowało swoich rywali. W okolicach 12. minuty udało im się triumfować na dolnej alejce, co sprawiło że „Woolite” miał już około dwóch tysięcy przewagi w złocie nad Bulletem. AGO kontrolowało również rzekę, gdzie sięgało po wszystkie smoki oraz oba Heroldy. Po 16. minucie przewaga AGO w złocie wynosiła już siedem tysięcy. Zawodnicy mistrza Polski jeszcze przed pojawieniem się Barona zniszczyli inhibitor rywali i z pomocą Herolda otworzyli wieżę przy Nexusie. Po dwudziestu minutach AGO zadało decydujący cios i tym samym zameldowało się w finale 4. sezonu Ultraligi. Wypróbuj STS kod bonusowy odbierz i obstawiaj wybrane przez siebie rozgrywki.